Strona główna
czwartek, 29 lipca 2010

Nowości z regionu




Gostyń. Szpital z certyfikatem
Szpital w Gostyniu został wyróżniony certyfikatem "Najwyższa jakość 2010".
Certyfikaty przyznawała Kapituła konkursowa WielkopolskiegoStowarzyszenia Badań nad Jakością Centrum Badań i Monitorowania Jakościw Poznaniu.

********
Vademecum pacjenta 2010
Na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia dostępne jest Vademecum 2010 - informator o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Zobacz na www.nfz-pozna.pl albo w tekście obok.


********

Gostyń. Niebawem dializy będą na miejscu.
Jeśli nie w byłym dworcu PKS, to na terenie szpitala może powstać stacja dializ. Uruchomienie takiej placówki w Gostyniu planuje międzynarodowa firma medyczna. Starostwo popiera pomysł.

********
Oddaj krew przed ratuszem
Z inicjatywy rawickich krwiodawców przed ratuszem miejskim w piątek odbędzie się gminna zbiórka krwi. Osoby chętne mogą stawić się przy specjalnym autobusie w godzinach od 9 do 13.


Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

Sonda

Czy zawsze wykupujesz wszystkie przepisane leki?
 

Statystyka

Odwiedziło nas: 151525 gości
MALI PACJĘCI MAJĄ NAJGORSZE WARUNKI W POLSCE Drukuj
Redaktor: Monika Hojzler   
31.01.2010.

ImageKolejne spotkanie, które odbyło się w Wielkopolskim Urzędzie Marszałkowskim, nie zapowiada zmiany tragicznej sytuacji kliniki kardiochirurgii dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Profesor Michał Wojtalik, kierownik kliniki, nie traci jednak nadziei. O poprawę warunków małych pacjentów po ciężkich operacjach walczy od lat. - Od początku, czyli połowy lat 90., byliśmy tylko częścią oddziału chirurgii i taka prowizorka trwa cały czas - mówi profesor Wojtalik. - Walczyłem o wybudowanie osobnego pawilonu dla oddziału kardiochirurgii i kardiologii dziecięcej, ale przez lata nic się nie zmieniło. W klinice mieszczącej się przy ulicy Szpitalnej operowane są dzieci z ciężkimi schorzeniami serca z trzech województw: wielkopolskiego, zachodniopomorskiego oraz lubuskiego. Zespół profesora Wojtalika przeprowadza rocznie 350 zabiegów, ratując życie małym pacjentom. Gdyby nie warunki, które ich czekają po operacjach, pomoc znalazłaby setka dzieci więcej.

- To tyle, ile obecnie czeka w kolejce na operację - mówi prof. Wojtalik. - Czas oczekiwania to pół roku. Klinika to osiem łóżek na dwóch zwykłych salach, osiem łóżek stojących ciasno obok siebie w sali pooperacyjnej i dwa łóżka w mikroskopijnej izolatce. Wchodząc na oddział odnosi się wrażenie, że czas cofnął

się o ładnych parę lat. Pomieszczenie socjalne to jednocześnie pokój pielęgniarek i kuchnia dla rodziców. Lodówka, która się w nim nie mieści, stoi na korytarzu. W salach, w których leżą pacjenci, poustawiane są szafki na materiały medyczne. Cała klinika, oprócz bloku operacyjnego, zajmuje 200 metrów kwadratowych.

Warunki nie spełniają żadnych norm unijnych. Niemożliwa jest tu opieka rodzicielska. Gdyby wszystkie miejsca na sali pooperacyjnej były zajęte, rodzice nie zmieściliby się przy łóżkach. - Po latach bezskutecznych pism do kolejnych ministrów z prośbą o pieniądze na wybudowanie pawilonu pojawiła

się kolejna szansa dla kardiochirurgii dziecięcej - mówi prof. Wojtalik. - To pomysł budowy zachodniego centrum chorób serca i naczyń, które miałoby powstać w Poznaniu. Tam moglibyśmy się przenieść. Centrum na razie jednak jest tylko w planach i na szkicach. Jego wybudowanie to koszt kilkuset milionów złotych. Na pawilon lub dobudowanie piętra potrzebnych było około 30 milionów złotych. - Założyłem stowarzyszenie, które jest w stanie przeznaczyć milion złotych na inwestycję poprawiającą warunki kliniki - mówi prof. Wojtalik. Na pozostałe pieniądze Uniwersytet Medyczny nie ma jednak szans, bo budowa miejsca dla kliniki nie została nawet wpisana na listę inwestycji ministerstwa. Choć poznańscy lekarze podejmują się przeprowadzania najbardziej skomplikowanych operacji

kardiochirurgicznych, nie mogą liczyć na poprawę sytuacji w miejscu pracy. Mali pacjenci w Poznaniu mają najgorsze warunki lokalowe ze wszystkich kardiologii i kardiochirurgii dziecięcych działających w Polsce. - W takiej sytuacji nie mamy szans na żaden rozwój - skarży się prof. Wojtalik. Nie traci jednak nadziei.

Liczy na to, że łącząc siły Uniwersytetu Medycznego, Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta Poznania uda się zapewnić chorym dzieciom i ich rodzicom godne

warunki.

źródło: Głos Wielkopolski




Bądź pierwszym który skomentuje

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
© Copyright by Andrzej Cieślik 2010. Wykonał Łukasz Jurgielewicz.